Michał Malitowski & Joanna Leunis - Zrobić kick czy nie zrobić?
Zrobić kick czy nie zrobić?
Ponieważ uczestnicy turniejów tanecznych ciągle starają się poprawić swoją formę i dodać widowiskową choreografię do swojego tańca, pytanie o bezpieczeństwo na przepełnionym parkiecie staje się w świecie tanecznym coraz bardziej aktualne.
W tym roku podczas mistrzostw w tańcach latynoamerykańskich wśród zawodowców w Blackpool zdarzył się bezprecedensowy w mojej pamięci wypadek: główny sędzia, Marcus Hilton dwukrotnie ostrzegał o możliwej dyskwalifikacji oczywistych pretendentów do zwycięstwa – Michaela Malitowskiego i Joannę Leunis, za wykonanie ruchu zabronionego przez Brytyjski Związek Taneczny.
Nasi koledzy z Dance Beat World porozmawiali z Michaelem i Joanną w sprawie tego incydentu. Przedstawiamy tłumaczenie tego wywiadu.
Ruch, o którym mowa, to wysoki wykop do tyłu, który Michał i Joanna wykonali w rumbie. Nie ma żadnych wątpliwości, że ten ruch jest zabroniony przez Brytyjski Związek Taneczny. Podczas pierwszego wykonania jeden z sędziów zrobił parze uwagę i po pewnej dyskusji Michael i Joanna zgodzili się wyłączyć zabroniony ruch ze swojego programu.
To wydarzenie stało się przyczyną poważnego stresu dla Michaela: „Tak jakby było mało stresu w czasie zawodów”. W rzeczywistości, jak objaśniła Joanna, wykonują ten ruch już od pewnego czasu: „To jedna z pierwszych figur, które robiliśmy w rumbie, od około siedmiu lat. Dlatego byliśmy w szoku, kiedy dano nam ostrzeżenie dopiero wczoraj. Kilka razy pytaliśmy wcześniej, czy możemy to wykonywać i wszyscy mówili „tak”. Kiedy rozmawialiśmy z Marcusem, zgodził się, że być
może tańczyli ten ruch na przestrzeni jakiegoś czasu, jednak dodał, że „teraz są oni parą numer 1 na całym świecie i ludzie biorą z nich przykład i wtedy na parkiecie może się znaleźć dziesięć par robiących wykopy do tyłu”.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nagle Joanna nieoczekiwanie nie wykonała tego niebezpiecznego ruchu znowu, w ¼ finału. „Starałam się pamiętać, że w kolejnej rundzie trzeba wycofać ten ruch, ale jest on już na tyle dopracowany, że po prostu zapomniałam”. „Zresztą, znów dostaliśmy ostrzeżenie – podchwytuje Michał – ale Marcus powiedział, że wpłynęło ono tylko od jednego sędziego. A żeby zostać zdyskwalifikowanym, trzeba dostać ostrzeżenie od dwóch sędziów. W tym wypadku zdyskwalifikowaliby nas w tym tańcu. Być może to nie zniszczyłoby naszego marzenia, by po raz drugi wygrać British Open, ale ryzyko było”.
„Wykop do tyłu”, o którym jest mowa w tym artykule, możecie zobaczyć na załączonym video w 1 minucie 14 sekundzie
Marcus potwierdził, że rzeczywiście do dyskwalifikacji pary w jednym tańcu programu potrzeba, żeby dwoje sędziów postawiło ocenę „D” na swoich kartkach za wykonanie tego tańca. Na szczęście dla Michała i Joanny tak się nie stało. I dzięki ścisłej samokontroli Joanny w ostatnich dwóch rundach, wygrali zawody.

Kiedy już po tym rozmawialiśmy z Michaelem i Joanną, było widać, że są jeszcze zmartwieni: „Był to dla nas dodatkowy stres, co oczywiście nie jest przyjemne. Wiem, że wszyscy sędziowie byli kiedyś na naszym miejscu, w roli uczestników zawodów i wiedzą, jaki stres sprawiają podobne sytuacje. Dlatego jestem trochę rozczarowany” – powiedział Michael.
Tak więc jakie może być wyjście? Michael ma tylko jedną propozycję: „Wystąpiliśmy w nominacji „Show” i jest tam specjalna osoba, która ogląda programy i jest czas, by wprowadzić zmiany. Tu mamy tylko piętnaście minut między rundami. Co można zrobić w takim czasie?” Chociaż wprowadzić coś podobnego na zawodach tego poziomu, z taką liczbą par, wątpliwe czy będzie kiedyś możliwe. Ale pewnie można mieć takiego „kontrolera”, jedynym obowiązkiem którego będzie śledzenie przestrzegania zasad zawodów. Ale czy Michael i Joanna są jedynymi, którzy naruszają zasady? Według nich, nie: „Jeśli rzeczywiście chcą przestrzegać reguł, to powinni przypatrzyć się parom, które tańczą quickstep i tango. Wydaje mi się, że tam właśnie można by zdyskwalifikować połowę par!” Sprawdziliśmy to w ten sam wieczór. Zgadnijcie, jaki był wynik? Wydaje się, że mają rację!
Fot.: www.dancebeat.com
Data: 11.06.2009
Źródło: www.dancebeat.com


