NieStandardowe podejście

Z przyjemnością przedstawiamy kolejny artykuł o modzie tanecznej z Olgą Ośkiną. Tym razem nasza konsultant Domu Modeli „ESTArt” opowiada o sukienkach do programu europejskiego.
W modzie tanecznej nie obserwuje się teraz skokowych zmian. Rozwija się ona w ramach ogólnych tendencji wokół podium, zgodnie z oferowanymi tkaninami i dodatkami. Ale warto zaznaczyć kilka kierunków, które pozwolą Wam wydzielić się z ogólnego potoku i stać się posiadaczką unikalnej sukienki do programu europejskiego.
Sukienka z zawyżoną talią

Jeśli pamiętacie, około 7 lat temu miał miejsce boom na takie sukienki. Przy czym niektóre z ich szczęśliwych posiadaczek wydawały się być „trochę w ciąży”, niektóre – wyglądały jak silne chłopskie dziewczęta, którym bardziej pasuje prowadzić korowody, a nie tańczyć quickstepa. I tylko na jednostkach taki strój leżał doskonale. Podobny kostium mało komu pasuje – ledwie zauważalne zgarbienie, osadzenie głowy, muskularna budowa ciała, troszkę za szerokie ramiona – i sukienka dosłownie zniszczy osobę, która ją nosi. Ale jeśli już siądzie, to zrobi z niej królową parkietu.
„Standard” z zawyżoną talią nie tak dawno wykonaliśmy dla Ani Kuźmińskiej. Purpurowy kolor sukienki ze złotym wykończeniem i marszczeniem stworzył delikatny, ale wyraźny obraz, podkreśliwszy indywidualność Ani. Niestety tancerze mają zwyczaj celowo albo odruchowo kopiować kostiumy mistrzów. Jednak wątpliwe, by komuś z wyżej wymienionych powodów udało się „przymierzyć” na siebie jej obraz. Dlatego pojawienie się niewielu strojów z zawyżoną talią to nie tendencja, a raczej dążenie, by odejść od ogólnych kierunków i pokazać swoją indywidualność.
Paski albo paski zebry
Takich sukienek na parkiecie nie może być dużo z definicji, ponieważ ich stworzenie wymaga szczególnego mistrzostwa i profesjonalizmu. Druga przyczyna tego – kostium w paski nie może być uniwersalny: jest zbyt niezwykły. Do niego trzeba mieć jeszcze jeden – klasycznie standardowy. Tym nie mniej, bardzo lubię ten temat za możliwość tworzenia efektów optycznych, korygowania figury za pomocą plam graficznych.
Sukienka w stylu hiszpańskim
Na jednym ze szkiców przedstawiona jest sukienka, którą szyliśmy dla mojej ulubionej klientki – Julii Korowkinej. Ta dziewczyna jest piękna, wyrazista, charyzmatyczna, z niezależnym charakterem i hiszpańskim temperamentem. Wróciła do tańca po niedługiej przerwie i musiała dać o sobie znać, zaznaczyć swój powrót. Sukienka wyszła na granicy teatralności, gdzieś była nawet „zbyt” hiszpańska dla standardu, ale swoją misję wypełniła. Julia opowiadała, że dosłownie pokazywano na nią palcami. Każdemu jej pojawieniu się towarzyszył tren szeptu – zachwyconego albo oburzonego. Po zatańczeniu na kilku konkursach oddała ten kostium swojej uczennicy i przeszła do wariantu klasycznego, ale dla mnie do dziś jest nierozdzielna z wizerunkiem Carmen. Hiszpański temat może przejawić się w sukience nie tak wyraźnie, a tylko jako aluzja: imitacja gorsetu, czarna wyszukana koronka, sznurówka, charakterystyczny kolor (czarny, czerwony, biały), falbanki.
Sukienka z wypustem
Jeszcze jedna retrospekcja. Zwróćcie uwagę, że dana sylwetka pojawiła się w zwykłym ubraniu i w strojach wieczorowych. Mogą to być sukienki z dużą górą i akcentem na biodrach, kostium z szerokimi rękawami, przechodzącymi w drapowany pas albo po prostu strój z luźnym „niedbałym” drapowaniem. W każdym wypadku występuje zaniżona talia z aktywnie dekorowanym pasem albo z drapowaniem na biodrach. Właścicielką takiego kostiumu może być tylko zgrabna, delikatna dziewczyna o dekadenckiej powierzchowności albo tancerka o sportowej budowie ciała, niekoniecznie szczuplutka, ale postawna, wyrazista, samowystarczalna, otwarta.
Sukienka z niestandardową ozdobą

W modzie są sukienki z niestandardową kreatywną i dekoracyjną ozdobą– niezwykłe aplikacje, kamienie różnych kolorów, form i rozmiarów, perła, pióra – naturalne i sztuczne. Zainteresowanie tancerzy wysoką modą, obfitość i dostępność informacji prowadzą do tego, że „standard” coraz więcej przypomina suknię wieczorową „od couture”. Wydaje mi się, że odeszły w przeszłość te czasy, kiedy kostiumy taneczne były okołoartystycznymi miasteczkowymi obiektami amatorskiego designu popularnej krawcowej. Do dziś pamięta się barwne girlandy niewymyślnie ułożone wokół wycięcia, niewymyślne aplikacje, kostiumy dokładnie obklejone kamieniami po konturze.

Teraz tancerze w poszukiwaniu pomysłów coraz częściej zwracają się do kolorowych czasopism niż do zdjęć z parkietu. Ta tendencja jest szczególnie widoczna, gdy szyjemy suknie na pożegnalny bal [dla absolwentów szkół średnich] albo suknie wieczorowe dla dorosłych sportowców, albo kostiumy o podwójnym przeznaczeniu – do tańca i na wyjście. Dziewczyny jako wieczorne toalety podświadomie wybierają stroje podobne do tanecznych. I nie jest to stereotyp, a raczej postępowanie w zgodzie ze swoim światem wewnętrznym. Jako ozdoby możecie wykorzystać elementy bardziej dopuszczalne dla łaciny – frędzle, wisiorki, frędzelki, koraliki. Będzie to wyglądać bardzo niecodziennie.
Źródło: www.dancesport.ru


