Dołącz do nas

Proszę się uśmiechnąć, jesteście fotografowani!

img_649s
Pedagodzy taneczni często mówią o tym, że każdy ruch w tańcu powinien być wyraźny i zakończony – przypominać idealne zdjęcie. Zdjęcia nie oszukasz: jak papierek lakmusowy pokaże zarówno braki w makijażu, jak i niedopracowane pozycje oraz brak energetyki i harmonii w parze. Co więc jest potrzebne, aby mieć idealne zdjęcia turniejowe? Ktoś powie: dobra technika taneczna i dobry fotograf? W zasadzie tak, ale nie tylko…

Proszę o uśmiech!


Idealnie, jeśli fotograf umawia się wcześniej na zdjęcia z tancerzami – jeszcze przed występem. W takim wypadku prawie nie musi biegać wokół parkietu w poszukiwaniu najlepszego motywu, a zleceniodawca otrzymuje zdjęcia wysokiej jakości zrobione z właściwych ujęć. Jednak tancerze nieczęsto zamawiają taką sesję zdjęciową: czasami na turnieju nawet nie zauważamy lamp błyskowych i pstryknięcia migawki aparatu.

Jak zwrócić na siebie uwagę fotografa na turnieju? Zwróciliśmy się z tym pytaniem do zawodowców. „Oczywiście, w pierwszej kolejności, fotografowi rzuca się w oczy sukienka i uśmiech. Jeśli człowiek się do mnie uśmiecha, to ma gwarantowaną bardzo dużą liczbę zdjęć” – mówi Andriej Niewskij, fotograf słynnej strony internetowej poświęconej fotografii tanecznej.
img_1536
Olga Ustinowa (fotograf, trener, w przeszłości tancerka klasy M) patrzy na parkiet przez wizjer aparatu troszkę poważniej: „Wydaje mi się, że aby zwrócić na siebie uwagę fotografa, trzeba mieć przykładowo te same cechy, które są potrzebne po to, aby zwrócił na ciebie uwagę sędzia: firmowy porządny wygląd zewnętrzny, harmonijny kostium we właściwej gamie kolorystycznej i taniec na poziomie”.

Z zasady większość fotografów stara się zapamiętać twarze tancerzy, szczególnie dotyczy to par na wysokim poziomie. Zdjęcia pierwszych rund zawodów są dosyć pożądane, ale często posiadają duży procent braków. I nie chodzi tylko o niedostateczne przygotowanie techniczne uczestników, ale i o to, że w tych rundach jednocześnie tańczy czasem po dziesięć albo i więcej par, które się zderzają i przerywają wzajemny ruch w kadrze.

Najlepsze pary, zdjęcia których wskutek różnych przyczyn (wieczorowe oświetlenie, liczba par na parkiecie, poziom tańca) wychodzą najbardziej wyraziście, przeciwnie, nie kupują swoich zdjęć zbyt często: „Po turnieju zwracają się do mnie głównie pary dziecięcej i juniorskie – mówi Olga Ustinowa – Najlepsi tancerze nie mają kiedy przeglądać swoich zdjęć”.

Średnio bezpośrednio na turnieju kupuje się jedynie 5-10 procent zdjęć. O wiele większy procent tancerze starają się ściągać, nawet nie zwracając uwagi na watermarks („znak wodny”).

Chociaż sami fotografowie twierdzą, że tylko zaledwie co setne albo nawet tysięczne zdjęcie udaje się znakomicie, w fotografii tanecznej około 60-70 procent zdjęć mimo wszystko trafia na internetowe strony taneczne. I jest w tym swoja logika, przecież inaczej zdjęcia byłyby przechowywane w domu jedynie przez najbardziej emocjonalnych, plastycznych i fotogenicznych, a my nigdy byśmy się nie dowiedzieli, gdzie jeszcze można „rozciągnąć nóżkę”, „wyciągnąć nosek” i ile jest jeszcze „czerwonych” sukienek w naszej kategorii wiekowej.

Odnośnie sukienek. „Zwalające z nóg stroje, bezsprzecznie, przykuwają uwagę fotografa, ale podczas druku z powodu różnych czynników (błysk, oświetlenie) na zdjęciach mogą wychodzić w trochę innych tonacjach” – mówi Andriej Niewskij.

Magia światła


Najprzyjemniejszymi dla ludzkiego oka są odcienie o ciepłych tonach: fotografowie otrzymują je często za pomocą komputerowej obróbki. Zbliżyć się do tego ideału bez photoshopa pomoże odpowiedni makijaż i „bardzo (ale nie zbyt) dużo” światła.

Aby zaprezentować naszą twarz w jak najlepszym świetle, fotografowi jest potrzebne idealne białe światło z imitacją miękkiego naturalnego oświetlenia. Jednak takie światło zdarza sięimg_1535 na turniejach niezbyt często. W częściach wieczornych reżyserowie światła czasami grzeszą czerwonymi albo zielonymi sofitami, które mogą powodować nieprzyjemne odblaski na twarzy.

Im ciemniejsze pomieszczenie, w którym odbywa się turniej, tym większy profesjonalizm jest wymagany od fotografa, tym wyższej jakości musi być technika i tym szybsza musi być migawka. Lampę błyskową wielu fotografów tanecznych zaleca kierować „prosto na czoło”, zdecydowanie stwierdzając, że dla dobrych tancerzy, tak jak dla hollywoodzkich gwiazd, jaskrawe światło to nie przeszkoda. Zresztą tu też potrzebna jest szczególna dokładność: kostiumy, upiększone 11 paczkami kryształów Swarovskiego i do tego podświetlone lampą błyskową, mogą zepsuć nawet dobre zdjęcie.

Aby pomóc fotografowi, i bez tego zmęczonemu chaotycznym ruchem par na parkiecie, „odblaskami” od kryształów i różnokolorowych sofitów, konieczne jest dobranie właściwego tonu w makijażu: „Jest bardzo ważne, jakie dokładnie sofity będą na scenie, w świetle sofitów kolor makijażu nierzadko jest zniekształcony – opowiada Swietłana Trofimowa-Zaliwako (Hiszpania) – W makijażu scenicznym można bez obawy wykorzystywać czarne albo brązowe cienie matowe (błyszczące dadzą odblask na zdjęciu). Jeśli mimo wszystko używacie kolorowych cieni, to wybierajcie tylko kontrastową gamę kolorystyczną: cienie miękkiej gamy nie będą widoczne w świetle sofitów i na zdjęciach”.

Z punktu widzenia zdjęcia


Zdjęcie konkursowe – jest reportażowe, nie do przewidzenia. Nie ma tu praktycznie pracy na kamerę i dlatego ważna jest nie tylko szybkość pracy osoby robiącej zdjęcia, ale i szczególna taneczna intuicja, znajomość specyfiki każdego tańca. Aby złapać „na filmie” ciekawe momenty turniejowe, fotograf powinien wcześniej odgadnąć logikę ruchu każdej pary:

„Myślę, że jest mi dużo łatwiej fotografować tańce, dlatego że sama kiedyś tańczyłam – mówi Olga Ustinowa – Słucham muzyki i wiem, jaki będzie następny ruch. Wydaje mi się, że komuś z boku, kto nawet jest profesjonalistą w fotografii portretowej albo jakiejkolwiek innej, na początku w tańcu nie będzie tak łatwo”.

To, czy zdobędziecie dobre zdjęcie czy nie, w dużej mierze zależy od tego, w jakim miejscu znajduje się fotograf. Zadaniem fotografa tanecznego jest zrobienie zdjęć wysokiej jakości jak największej liczby par, ale na zdjęciach „powodzi się” zazwyczaj tym duetom, które poruszają się bliżej kraju parkietu.

Fotografowie, tak jak sędziowie, nierzadko są rozproszeni wzdłuż linii tańca. Jednak jeszcze częściej ustawiają się pod koniec długiej strony parkietu. To ustawienie jest wygodne nie tylko dla zdjęć romantycznego walca albo królewskiego fokstrota, w których pary tańczą w kątach parkietu swoje najpiękniejsze linie, ale i dla dynamicznego qiuckstepu, który uchwycić w kadrze w ten sposób jest dużo łatwiej (pary wystarczająco długo wykonują ruchy po okrężnych liniach w kierunku fotografa)

W programie latynoamerykańskim fotograf może się znajdować w zupełnie dowolnym miejscu parkietu, ale prawdopodobieństwo zrobienia dobrego zdjęcia jest najwyższe w sambie i w pasodoble: przecież tylko w tych tańcach, w pewnych elementach bliskich programowi europejskiemu, wszystkie pary poruszają się po kole.

Aparat, obiektyw i lampa błyskowa


Standardowy zestaw fotografa tanecznego – to aparat, obiektywy ultraszybkie o różnej ogniskowej od 24 do 300 mm (dla różnych turniejów potrzebne są osobne obiektywy, w zależności od oświetlenia i wielkości parkietu), lampa błyskowa ostatniego pokolenia 580 ЕХ-II, statyw (w miarę konieczności) i oczywiście… składany stołeczek, bez którego rzadko obchodzą się stali bywalcy turniejów tanecznych.
img_1534
Nawet według skromnych podliczeń taki „podróżny zestaw” może wynieść minimum 100 tysięcy rubli, a z uwzględnieniem tego, że obiektywów zazwyczaj trzeba mieć kilka, a ich cena waha się średnio od 30 tysięcy i prawie że do „nieskończoności”, to wartość takiego wyposażenia może być po prostu kosmiczna.

Jednak praca fotografa na turnieju nie tylko wymaga wysokich nakładów finansowych, ale jest także dosyć ciężka fizycznie. Nie każdy zgodzi się na dzień pracy od 9 do 22 z przewieszonym ciężkim aparatem, nawet mając pod ręką taki piękny materiał, jak taniec turniejowy. „Nie ważyłam swojego sprzętu – mówi Olga Ustinowa – ale jest on na tyle ciężki, że czasem nawet palce drętwieją”.

Na wielkim turnieju jeden fotograf może zrobić jakieś trzy-cztery tysiące zdjęć. Ale nawet po tym, jak rozbrzmiewają ostatnie oklaski, praca fotografa się nie kończy. Proste zadanie arytmetyczne. Warunek: na „Sławie Rosji” – 2010 w ciągu tylko pierwszego dnia jedna brygada fotografów zdążyła zrobić około 12 tysięcy zdjęć. „Sława Rosji” trwała siedem dni. Pytanie: Ile w sumie zdjęć w ciągu siedmiu dni konkursowych zrobiła jedna brygada fotografów? Odpowiedź: 84 tysiące zdjęć w ciągu jednego turnieju. Będą one obowiązkowo wymagały dalszej obróbki. Ale to jest już zupełnie inna historia…

P.S


Taniec przyciąga fotografów nieprzewidywalnością motywów, jaskrawymi obrazami, wyrazistością emocji. Jednak jaki pozostanie on na filmie, zależy nie tylko od tego, jak bardzo profesjonalny był fotograf, aparat – nowoczesny, a migawka – szybka. Nawet najdroższy sprzęt nie złapie w kadrze waszego uśmiechu, jeśli go nie było. Tak więc uśmiechnijcie się i „bądźcie sobą”: przecież to wszystko, co jest potrzebne dla dobrego zdjęcia prawie każdemu fotografowi.img_1533






Data: 15.11.2010
Źródło: dancesport.ru

Komentarze 

 
0 #1 Jacek 2011-06-13 14:30
W zasadzie w pełni zgadzam się z tym artykułem. Dodałbym od siebie tylko kilka moim zdaniem "przydatnych" uwag swiązanych z tego typu fotografią:
1. Na zdjęciach tak naprawdę widać, kto z fotografów kocha to co robi (czyli taniec) bo lepiej wtedy ukazane sa emocje i kontakt partnerów.
2. Nie upierałbym się na używanie lampy błyskowej, a jeżeli już to tylko jako bardzo delikatne doświetlenie cieni pod brodą. Światło parkietowe mimo, że często jest zdominowane przez czerwień, żółć lub zieleń, daje nam bardzo ciekawe efekty cieniowe. Niebezpieczeńst wo tu jest tylko takie, że jeśli ktoś dostanie centralnie pełne światło z reflektora w twarz, to już nic tego zdjęcia nie uratuje. Jest to jednak niedogodność z którą jestem w stanie sie pogodzić.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

PDFDrukujEmail
czwartek, 18 listopada 2010 21:00