Dołącz do nas

Nikita Brovko & Olga Nikolajeva

Nikita Brovko i Olga Nikolajewa są Mistrzami Rosji w 10 tańcach wśród Młodzieży i zwycięzcami licznych innych turniejów.
O tej parze mało wiadomo, ale nierzadko mówi się o ich talencie. Bardzo rzadko można tę parę spotkać na turniejach w Rosji, oprócz poważnych mistrzostw. Nikita i Olga podzielili się z DANCESPORT.RU sekretami swojej pomyślności.

Para: Nikita Brovko i Olga Nikolajewa
Program: 10 tańców
Klub: SDJUSZOR – „Fiesta” (СДЮШОР [sportowa dziecięco-młodzieżowa szkoła rezerwy olimpijskiej] – „Фиеста”)
Trenerzy: Jelena i Dmitrij Browko
Sponsorzy: Aida, DanceSportInternational


- Zacznijmy od samego początku. Kiedy i jak zaczęliście tańczyć?

Olga: Zaczęłam tańczyć w wieku 6 lat w Jarosławiu. Wstępowałam wtedy do szkoły artystycznej i zobaczyłam ogłoszenie o naborze do grupy tańca towarzyskiego. Mama postanowiła oddać mnie tam, żebym uprawiała tę dyscyplinę sportu. W Jarosławiu tańczyłam do 13 roku życia, potem wyjechałam tańczyć z litewskim chłopcem. Po roku wróciłam do Rosji, ale już do Moskwy, dokąd przeprowadziła się moja mama.

Nikita: Jestem tancerzem w trzecim pokoleniu, moja babcia trenowała balet, a dziadek – zajmował się akrobatyką i tańcem ludowym. Potem mój dziadek został dyrektorem teatru, a babcia także teraz jest kierownikiem klubu „Fiesta” w Niżniewartowsku. I oczywiście, taniec uprawiali moja mama i tata. Mama uprawiała taniec przez całe życie. A tata uprawiał wszystkie dyscypliny sportu, oprócz tego tańczył w zespole u mojej babci.

W wieku czterech lat przyszła do mnie nauczycielka rytmiki i zapytała, czy chcę wystąpić jutro na turnieju. W ciągu jednego dnia nauczyła mnie kilku ruchów u nas w domu. Przydzielono mi partnerkę i wystąpiliśmy na turnieju, gdzie od razu zajęliśmy 4. miejsce. Od tego czasu zostałem w tańcu. Po latach zacząłem ćwiczyć u moich rodziców w grupie ze starszymi dziećmi.

 

Nikita Brovko i Olga Nikolajewa w Łacinie

-A jak powstał wasz duet taneczny?

Olga: Na Mistrzostwach Świata w tańcach latynoamerykańskich na Łotwie tańczyliśmy na jednym parkiecie. Nikita ze swoją byłą partnerką reprezentował Rosję, a ja – Litwę. Tak się złożyło, że po mistrzostwach rozstałam się ze swoim partnerem i wracałam do Moskwy w jednym pociągu z Nikitą. Zaproponowali mi treningi u nich w sali. Po dwóch tygodniach dowiedziałam się, że Nikita rozstał się ze swoją partnerką. Ponieważ trenowałam u nich w sali, to zostaliśmy parą.

-Nikita, a dlaczego rozstałeś się z byłą partnerką?


Nikita: Relacje nie były złe, ale zebrało się już u niej wiele problemów związanych z wiekiem przejściowym. I w pewnym momencie zrozumiałem, że taniec zszedł u niej na drugi plan, a to mi nie pasowało.

-Nigdy nie chcieliście zająć się czymś innym, nie tańcem?

Nikita: Już o tym nie myślę. Dla mnie taniec - to nie po prostu hobby, ale już zawód.

-Jak oceniacie rozwój sportu tanecznego w Rosji?

Nikita: Uważam, że rosyjscy sportowcy są jednymi z najsilniejszych i najbardziej utalentowanych na świecie. Ale są także problemy. I tak, na przykład, w innych krajach top-pary mają opłacane absolutnie wszystko, łącznie z treningami i podróżami. Myślę, że Rosji jest do jeszcze bardzo daleko.

- Ola, a ty tańczyłaś, reprezentując Litwę. Możesz porównać rosyjski i litewski sport taneczny?

Olga: Jeśli sądzić po wynikach, to Rosja wszędzie jest na honorowych miejscach, a na Litwie jest tylko kilka dobrych par. Dlatego reprezentować Rosję jest oczywiście przyjemniej i bardziej komfortowo, ponieważ naszych sportowców szanuje się na całym świecie.

- Dlaczego nie występujecie na wielu rosyjskich zawodach, za wyłączeniem poważnych mistrzostw?

Nikita: Uważam, że dla mnie nie ma sensu tańczenie w każdy weekend. Jeżdżę tylko na podstawowe turnieje. Podoba mi się, gdy wychodzę i zawsze zadziwiam publiczność. A jeśli będziemy tańczyć często, to wszyscy przywykną do naszych wykonań. Dużo trenujemy i na podstawowych turniejach pokazujemy taniec na wysokim poziomie.

- Opowiedzcie, proszę, o sytuacji w Dmitrowie. Wasze wyjście z nagrodzenia było swoistą akcją protestu?

Nikita: Nieprzyjemnie było nam tańczyć już po drugiej rundzie, kiedy się dowiedziałem, że wyniki zostały już z góry rozstrzygnięte. Tańczyliśmy z całych sił, ale wewnątrz ciężko było występować, kiedy wiesz, jaki będzie układ w pierwszych trzech parach. Wiedziałem, że będę trzecim. Podczas wręczania nagród podeszła do nas druga para i zaczęła oddawać nam swoje medale, mówiąc, że to my zasłużyliśmy na drugie miejsce i powinniśmy jechać na Mistrzostwa Świata. Para weszła na nasz stopień piedestału, zaproponowała nam, żebyśmy zajęli drugie miejsce. Powiedziałem Antonowi, żeby zajął swoje miejsce, albo wyjdę z nagradzania. Anton odmówił i wyszedłem. Uważam, że było to jedyne właściwe rozwiązanie. Obecnie moje relacje z Antonem są świetne.

- U kogo teraz trenujecie?

Nikita: Podstawowymi trenerami są moi rodzice – Jelena i Dmitrij Browko, bierzemy także lekcje u zagranicznych trenerów.

Nikita Brovko i Olga Nikolajewa w Standardzie.

- A jak trenujecie, macie jakieś dodatkowe zajęcia?

Olga: Tak! Raz w tygodniu zajmujemy się klasyką i rozciąganiem, a czasem jogą.

- Jaki jest wasz stosunek do uprawiania tańca klasycznego?

Nikita: Pomaga mi poręcz. W standardzie z pewnością nie jest to bardzo ważne, ale dla koordynacji ruchów w łacinie to po prostu konieczne. Od dziecka zajmowałem się klasyką i bardzo mi to pomaga w tańcu.

- Tańczycie 10 tańców w grupie młodzieżowej, a macie ulubioną parę wśród dorosłych?


Nikita: Uważam, że wszystkie pary w „dziesiątce” mają jeden program silniejszy niż inny. I można oceniać, biorąc pod uwagę tylko jeden program. A jeśli uwzględniać 10 tańców, to oczywiście będą to Andriej Zajcew i Anna Kuźmińska, ale oni i tak mają silną Łacinę. Bardzo dobrą parą są Dima Pugaczow i Uljana Fomienko. Ale znów, wszyscy mają podstawowy program, ktoś ma lepszy standard, ktoś inny – łacinę.

- Możecie przewidzieć, kto będzie Mistrzem Rosji w 10 tańcach w 2008 roku?


Olga: Myślę, że pierwsze miejsce będzie należało do Zajcewa.

Nikita: Tak, pierwsze miejsce będzie Zajcewa, a jeśli chodzi o drugie miejsce, to będzie bardzo interesująca walka między Pugaczowem i Imamietdinowem. I być może Timur ustąpi swoje miejsce. Nie chcę wróżyć, ale walka będzie naprawdę bardzo pasjonująca. Pożyjemy, zobaczymy!

- Co uważacie za największe osiągnięcie w waszym życiu?

Nikita: Dla mnie był to Blackpool Festival. Bardzo dobrze wystąpiłem z inną partnerką i jest to dla mnie ogromne osiągnięcie.

Olga: Moim największym osiągnięciem jest to, że tańczę z Nikitą już 2 lata.

- Nikita, jesteś osobą towarzyską?

Nikita: Z pewnością. Mam wielu przyjaciół, są to głównie tancerze.

- A jak w ogóle odpoczywacie?

Nikita: Mamy duże towarzystwo i nasz odpoczynek jest bardzo zróżnicowany. Latem możemy pograć w piłkę nożną, zimą pojeździć na łyżwach. Ale mogę zapewnić, że nigdy się nie nudzimy, kiedy zbieramy się razem.

-A jaki jest wasz stosunek do palenia i alkoholu?

Nikita: Zależy gdzie, kiedy i z kim! Palić i pić w czasie przygotowań do turnieju nie wolno, a jeśli jest to latem, podczas przerw w treningach, kiedy jesteś już pełnoletni i ci wolno, to można.

- A gdzie się uczycie?

Nikita: Ja kończę eksternistycznie 11 klasę.

Olga: A ja już skończyłam szkołę eksternistycznie rok temu, w wieku 15 lat. I teraz tylko tańczę i trenuję małe dzieci.

- Ola, ale masz zamiar kontynuować kształcenie?

Olga: Tak, oczywiście. W tym roku będę zdawać na studia.

- Nikita, pamiętasz swoją pierwszą miłość w przedszkolu albo w początkowych klasach?

Nikita: Tak. W przedszkolu podobała mi się jedna dziewczynka. Doskonale ją pamiętam. Ale do 1. klasy wszystko minęło.

- Ola, a ty masz na pewno wielu adoratorów?


Olga: Jest ich wielu, ale czasu dla nich nie ma i to bardzo martwi. Poświęcam swoje życie tańcowi.

- Jaką najbardziej romantyczną rzecz zrobili dla ciebie młodzi ludzie?

Olga: Ostatni raz przynieśli mi na 8 marca kosz róż i maskotkę. Było to wcześnie rano i nie wiedziałam, od kogo jest ten prezent. Potem ta osoba się przyznała. Było to bardzo miłe.

Nikita Brovko i Olga Nikolajewa w Łacinie

- Czym planujecie się zająć tego lata?

Nikita: W lecie mamy Blackpool, na którym chcielibyśmy godnie się zaprezentować. A już po turnieju zapewne będzie można odpocząć.

Olga: I zdawać na studia.

- Na zakończenie chcę zapytać: tańce towarzyskie to dla was bardziej sport czy sztuka?


Nikita: Jak powiedział jeden ze słynnych tancerzy: „Kiedy zaczynam, rozumiem, że jest to sztuka, a kiedy kończę, rozumiem, że to sport”. Zgadzam się z tymi słowami.

25 maja rówieśnicy Nikity świętują zakończenie roku szkolnego, a Nikita pojechał występować na Blackpool Dance Festival. Życzymy im sukcesu na zawodach i podczas zdawania na studia. Mam nadzieję, że ten duet ma przed sobą wielką przyszłość i jeszcze nie raz będą mieli okazję bronić honoru naszego kraju na międzynarodowych turniejach.

 

Data: 28.05.07
Źródło: www.dancesport.ru

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

PDFDrukujEmail
sobota, 21 marca 2009 00:50