Riccardo Cocchi - „Kim ona jest, ta partnerka, której szukam?”
InfoDANZA: Kiedy zdecydowaliśmy się przeprowadzić wywiad z Riccardo Cocchi, jedynym Włochem na świecie, który tańczył z sukcesami i który tańczył tańce
latynoamerykańskie, nie mogliśmy sobie nawet wyobrazić, że w rezultacie otrzymamy coś niezwykłego. Prawdziwy wywiad, realny, który pozwoli lepiej zrozumieć, jaki powinien być mistrz w życiu i w sporcie. Wyszedł Jeden, Piękny i bardzo Interesujący wywiad i polecamy Państwu przeczytać go jak najszybciej.
InfoDANZA: Witaj, Riccardo. Dziękujemy Panu, że poświęcił Pan czas dla swoich fanów, miłośników sportu tanecznego.
InfoDANZA: Proszę ogólnie o sobie opowiedzieć: o minionych zawodach, o Pana karierze, wieku i tak dalej…
Riccardo: Zachęcany przez rodziców zacząłem tańczyć, kiedy miałem 6 lat. W ciągu 10 lat kontynuowałem taniec bez przerwy, szczególnie Standard! Na początku mojej kariery wygrałem 3 Mistrzostwa Włoch w Standardzie i jedne Mistrzostwa w 10 tańcach. Moją partnerką była wtedy dziewczyna o imieniu Barbara!
Kiedy skończyłem 17 lat, zdecydowaliśmy się poszukać do 10 tańców nowej partnerki, która nie miałaby materialnych problemów, aby studiować taniec bardziej dogłębnie (brać lekcje tańca, uczyć się w Londynie, zwracać szczególną uwagę na zawody międzynarodowe).
Szukałem partnerki w ciągu całego lata. W tym czasie tańczyłem z Oksaną, byłą partnerką Franco Formiki, który naszym zdaniem był bardzo dobry. Ale, jak wiadomo, Oksana jest Rosjanką i jak wszystkim tancerzom z Europy Wschodniej, był jej potrzebny włoski paszport, żeby zostać we Włoszech! Dlatego byliśmy zmuszeni przerwać tańczenie.
Pewnego razu jeden z najlepszych włoskich nauczycieli dał mi kontakt do Sary Mardegan, pięknej i dobrej dziewczyny. Zaczęliśmy razem trenować i tańczyliśmy przez 4 czy 5 lat! Zdobyliśmy dobre wykształcenie, łącznie z lekcjami u najlepszych nauczycieli na świecie, uczestniczyliśmy w zawodach w całej Europie, ale niestety czegoś nam brakowało: zmysłu tańca, koniecznego dla par, które osiągają naprawdę dobre wyniki!
Mijał czas, profesjonalne tańce kosztowały bardzo dużo, a nie przynosiły wyników, postanowiłem się zatrzymać i zatrzymałem się! Na początku trudno było zostawić taniec, dlatego że był moim życiem, moim środowiskiem, w którym się urodziłem. Moi rodzice zawsze odgrywali ważną rolę w każdym etapie mojego dorastania, ale po tym, jak zdecydowałem się zostawić taniec, mojemu ojcu się to oczywiście nie spodobało, że zostałem bez zajęcia i proponował mi różne sfery działalności: od nauczania muzyki do zajęcia się fitnessem.
Zdecydowałem się studiować na Uniwersytecie Gimnazjalnym w Peruggi (w centrum Włoch). Studiowałem przez 3 lata, ale jak wszyscy ludzie twórczy, zdawałem egzaminy tylko kiedy byłem pewny, że zdam. Niezaprzeczalnie uniwersytet był bardzo ważny w sztuce tańca i zrozumiałem, że powinien poważnie podejść do tej sprawy.
Kiedy skończyłem 22 lata, postanowiłem pojechać z przyjacielem do Wielkiej Brytanii i ponownie zostałem oczarowany tańcem towarzyskim i zacząłem przemyśliwać o tym, żeby znów tańczyć!
Na tamtych zawodach spotkałem ważnego nauczyciela, który zapytał mnie, czym się zajmuję. Odpowiedziałem, że szukam nowej partnerki i jeśli zdecyduję się zacząć tańczyć od nowa, to wezmę lekcje tylko u niego. W odpowiedzi… roześmiał mi się w twarz! Oczywiście, nie uwierzył mi…Ale po zawodach ponownie zwróciłem się do niego, a on powiedział, że nie ma dla mnie partnerek i żebym go więcej nie niepokoił.
Po tym zadzwonił do mnie znajomy z Neapolu i zaproponował, żebym spróbował tańczyć z Joanne Wilkinson. Nie uwierzyłem, że takiego zawodowca jak Joanne może interesować propozycja tańca ze mną.
Porozmawialiśmy z Joanne, którą zaproponował Espen Salberg. Wszystko dobrze się ułożyło, a najlepszy tego dowód to ostatnie mistrzostwa w Los Angeles!
InfoDANZA: Dlaczego teraz zdecydowaliście się rozstać?
Riccardo: Zdecydowaliśmy się rozstać z powodu wieku. Joanne – to wspaniały człowiek, bez niej, nawet wytrwale trenując, nie osiągnąłbym podobnych wyników. Jak i we wszystkich parach, nie zawsze wszystko idzie gładko, szczególnie napięte są okresy przed ważnymi zawodami!
InfoDANZA: Jak ocenia Pan poziom ostatnich włoskich mistrzostw (zawodowych i amatorskich)?
Riccardo: Niestety nie mogę opisać technicznego poziomu moich konkurentów z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego że nie mogę być obiektywny, po drugie, dlatego że tańczyłem przeciwko nim. Ale szanuję ich wszystkich! Z tego powodu do dzisiaj nie sędziuję…Nie potrzebuję sędziowania za pieniądze, zresztą sędziowanie nie jest takie proste, jak się wydaje, dlatego że oznacza igranie z losami ludzi!
InfoDANZA: Najlepszy Pana turniej, który Pan pamięta?
Riccardo: Najlepszy turniej dla mnie – to pierwszy finał w Blackpool i oczywiście ostatnie Mistrzostwa Świata wśród Amatorów!
InfoDANZA: Najgorsze zawody?
Riccardo: Nie pamiętam. Nie zapamiętywałem złych zawodów!
InfoDANZA: Jak układają się „stosunki z Pana nauczycielem”?
Riccardo: Moje stosunki z Espenem… Espen jest dla mnie jak ojciec. Surowy ojciec, który chce dla mnie tylko jak najlepiej. Ponieważ nawet dla mnie jest to mit, którego nie mogę szczegółowo opisać, dlatego że on jest jedynym, który poświęcał mi swój czas i z miłością zrobił ze mnie tego, kim jestem teraz. „Ktoś może teraz zapytać, kim jesteś i jaki jesteś?”: Jako człowiek jestem podobny do innych, ale jako tancerz – jestem jedynym Mistrzem Świata wśród Amatorów we Włoszech!
InfoDANZA: Dają Panu natchnienie kontakty z Mistrzami ubiegłych lat?
Riccardo: Tak! Ale natchnienie dają mi nie tylko mistrzowie, to nie jest konieczne. Mogą mnie natchnąć także moi rywale, dlatego że powinienem pokonać ich, a nie jakieś zjawy z przeszłości!
InfoDANZA: Z którą z kobiet-mistrzów ubiegłych lat chciałby Pan tańczyć?
Riccardo: Na szczęście, znam kobietę-mistrza z ubiegłych lat, mam nawet zaszczyt pomagać jej na kongresach, ale… Jakby to powiedzieć?...To inny poziom tańca!
Niestety jej wiek nie pozwala mi wyprowadzić jej na parkiet, w przeciwnym razie byłaby tą partnerką, której szukam.
InfoDANZA: Czy Pan trenuje (jest trenerem)?
Riccardo: Staram się trenować, pracując i prowadząc zajęcia z parami, z moją dziewczyną…Wiem, że to trochę inne rzeczy, ale przynajmniej pozostaję w formie!
InfoDANZA: Myśli Pan o jakiejś konkretnej partnerce, kogo Pan szuka?
Riccardo: Partnerki…Tak, liczyłem na jedną partnerkę, ale niestety teraz tańczy i jeśli miałbym wrócić na parkiet, to chciałbym tańczyć z nią i tylko z nią, z nikim innym! Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze…
InfoDANZA: Jakie są 3 najważniejsze rzeczy w Pana życiu?
1. Moi rodzice
2. Zdrowie
3. Szczęście
InfoDANZA: Dziś są Pana urodziny. Jakie prezenty Pan dostał?
Riccardo: Chcę pokazać słowa, które napisali moi przyjaciele. Mogę powiedzieć, że to najlepsze ze wszystkiego, co dostałem w tym roku: „Życie – to scena taneczna. Jest tu rumba, samba i wiele innych tańców, które się nie kończą. Ty jesteś tancerzem, uczyń Muzykę i Taniec swoim Życiem, a swoje Życie przemień w Muzykę i Taniec”.
InfoDANZA: Chce Pan powiedzieć na koniec parę słów tancerzom?
Kocham taniec i kocham wszystkich, którzy kochają ten wspaniały sport!
Tańczcie, bo to kochacie,
Tańczcie, bo chcecie tańczyć,
Tańczcie, bo nie możecie nie tańczyć!
Życzę każdemu powodzenia na zawodach!
Ściskam wszystkich. Riccardo Cocchi
latynoamerykańskie, nie mogliśmy sobie nawet wyobrazić, że w rezultacie otrzymamy coś niezwykłego. Prawdziwy wywiad, realny, który pozwoli lepiej zrozumieć, jaki powinien być mistrz w życiu i w sporcie. Wyszedł Jeden, Piękny i bardzo Interesujący wywiad i polecamy Państwu przeczytać go jak najszybciej. InfoDANZA: Witaj, Riccardo. Dziękujemy Panu, że poświęcił Pan czas dla swoich fanów, miłośników sportu tanecznego.
InfoDANZA: Proszę ogólnie o sobie opowiedzieć: o minionych zawodach, o Pana karierze, wieku i tak dalej…
Riccardo: Zachęcany przez rodziców zacząłem tańczyć, kiedy miałem 6 lat. W ciągu 10 lat kontynuowałem taniec bez przerwy, szczególnie Standard! Na początku mojej kariery wygrałem 3 Mistrzostwa Włoch w Standardzie i jedne Mistrzostwa w 10 tańcach. Moją partnerką była wtedy dziewczyna o imieniu Barbara!
Kiedy skończyłem 17 lat, zdecydowaliśmy się poszukać do 10 tańców nowej partnerki, która nie miałaby materialnych problemów, aby studiować taniec bardziej dogłębnie (brać lekcje tańca, uczyć się w Londynie, zwracać szczególną uwagę na zawody międzynarodowe).
Szukałem partnerki w ciągu całego lata. W tym czasie tańczyłem z Oksaną, byłą partnerką Franco Formiki, który naszym zdaniem był bardzo dobry. Ale, jak wiadomo, Oksana jest Rosjanką i jak wszystkim tancerzom z Europy Wschodniej, był jej potrzebny włoski paszport, żeby zostać we Włoszech! Dlatego byliśmy zmuszeni przerwać tańczenie.
Pewnego razu jeden z najlepszych włoskich nauczycieli dał mi kontakt do Sary Mardegan, pięknej i dobrej dziewczyny. Zaczęliśmy razem trenować i tańczyliśmy przez 4 czy 5 lat! Zdobyliśmy dobre wykształcenie, łącznie z lekcjami u najlepszych nauczycieli na świecie, uczestniczyliśmy w zawodach w całej Europie, ale niestety czegoś nam brakowało: zmysłu tańca, koniecznego dla par, które osiągają naprawdę dobre wyniki!
Mijał czas, profesjonalne tańce kosztowały bardzo dużo, a nie przynosiły wyników, postanowiłem się zatrzymać i zatrzymałem się! Na początku trudno było zostawić taniec, dlatego że był moim życiem, moim środowiskiem, w którym się urodziłem. Moi rodzice zawsze odgrywali ważną rolę w każdym etapie mojego dorastania, ale po tym, jak zdecydowałem się zostawić taniec, mojemu ojcu się to oczywiście nie spodobało, że zostałem bez zajęcia i proponował mi różne sfery działalności: od nauczania muzyki do zajęcia się fitnessem.
Zdecydowałem się studiować na Uniwersytecie Gimnazjalnym w Peruggi (w centrum Włoch). Studiowałem przez 3 lata, ale jak wszyscy ludzie twórczy, zdawałem egzaminy tylko kiedy byłem pewny, że zdam. Niezaprzeczalnie uniwersytet był bardzo ważny w sztuce tańca i zrozumiałem, że powinien poważnie podejść do tej sprawy.
Kiedy skończyłem 22 lata, postanowiłem pojechać z przyjacielem do Wielkiej Brytanii i ponownie zostałem oczarowany tańcem towarzyskim i zacząłem przemyśliwać o tym, żeby znów tańczyć!
Na tamtych zawodach spotkałem ważnego nauczyciela, który zapytał mnie, czym się zajmuję. Odpowiedziałem, że szukam nowej partnerki i jeśli zdecyduję się zacząć tańczyć od nowa, to wezmę lekcje tylko u niego. W odpowiedzi… roześmiał mi się w twarz! Oczywiście, nie uwierzył mi…Ale po zawodach ponownie zwróciłem się do niego, a on powiedział, że nie ma dla mnie partnerek i żebym go więcej nie niepokoił.
Po tym zadzwonił do mnie znajomy z Neapolu i zaproponował, żebym spróbował tańczyć z Joanne Wilkinson. Nie uwierzyłem, że takiego zawodowca jak Joanne może interesować propozycja tańca ze mną.
Porozmawialiśmy z Joanne, którą zaproponował Espen Salberg. Wszystko dobrze się ułożyło, a najlepszy tego dowód to ostatnie mistrzostwa w Los Angeles!
InfoDANZA: Dlaczego teraz zdecydowaliście się rozstać?
Riccardo: Zdecydowaliśmy się rozstać z powodu wieku. Joanne – to wspaniały człowiek, bez niej, nawet wytrwale trenując, nie osiągnąłbym podobnych wyników. Jak i we wszystkich parach, nie zawsze wszystko idzie gładko, szczególnie napięte są okresy przed ważnymi zawodami!
InfoDANZA: Jak ocenia Pan poziom ostatnich włoskich mistrzostw (zawodowych i amatorskich)?
Riccardo: Niestety nie mogę opisać technicznego poziomu moich konkurentów z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego że nie mogę być obiektywny, po drugie, dlatego że tańczyłem przeciwko nim. Ale szanuję ich wszystkich! Z tego powodu do dzisiaj nie sędziuję…Nie potrzebuję sędziowania za pieniądze, zresztą sędziowanie nie jest takie proste, jak się wydaje, dlatego że oznacza igranie z losami ludzi!
InfoDANZA: Najlepszy Pana turniej, który Pan pamięta?
Riccardo: Najlepszy turniej dla mnie – to pierwszy finał w Blackpool i oczywiście ostatnie Mistrzostwa Świata wśród Amatorów!
InfoDANZA: Najgorsze zawody?
Riccardo: Nie pamiętam. Nie zapamiętywałem złych zawodów!
InfoDANZA: Jak układają się „stosunki z Pana nauczycielem”?
Riccardo: Moje stosunki z Espenem… Espen jest dla mnie jak ojciec. Surowy ojciec, który chce dla mnie tylko jak najlepiej. Ponieważ nawet dla mnie jest to mit, którego nie mogę szczegółowo opisać, dlatego że on jest jedynym, który poświęcał mi swój czas i z miłością zrobił ze mnie tego, kim jestem teraz. „Ktoś może teraz zapytać, kim jesteś i jaki jesteś?”: Jako człowiek jestem podobny do innych, ale jako tancerz – jestem jedynym Mistrzem Świata wśród Amatorów we Włoszech!
InfoDANZA: Dają Panu natchnienie kontakty z Mistrzami ubiegłych lat?
Riccardo: Tak! Ale natchnienie dają mi nie tylko mistrzowie, to nie jest konieczne. Mogą mnie natchnąć także moi rywale, dlatego że powinienem pokonać ich, a nie jakieś zjawy z przeszłości!
InfoDANZA: Z którą z kobiet-mistrzów ubiegłych lat chciałby Pan tańczyć?
Riccardo: Na szczęście, znam kobietę-mistrza z ubiegłych lat, mam nawet zaszczyt pomagać jej na kongresach, ale… Jakby to powiedzieć?...To inny poziom tańca!
Niestety jej wiek nie pozwala mi wyprowadzić jej na parkiet, w przeciwnym razie byłaby tą partnerką, której szukam.
InfoDANZA: Czy Pan trenuje (jest trenerem)?
Riccardo: Staram się trenować, pracując i prowadząc zajęcia z parami, z moją dziewczyną…Wiem, że to trochę inne rzeczy, ale przynajmniej pozostaję w formie!
InfoDANZA: Myśli Pan o jakiejś konkretnej partnerce, kogo Pan szuka?
Riccardo: Partnerki…Tak, liczyłem na jedną partnerkę, ale niestety teraz tańczy i jeśli miałbym wrócić na parkiet, to chciałbym tańczyć z nią i tylko z nią, z nikim innym! Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze…
InfoDANZA: Jakie są 3 najważniejsze rzeczy w Pana życiu?
1. Moi rodzice
2. Zdrowie
3. Szczęście
InfoDANZA: Dziś są Pana urodziny. Jakie prezenty Pan dostał?
Riccardo: Chcę pokazać słowa, które napisali moi przyjaciele. Mogę powiedzieć, że to najlepsze ze wszystkiego, co dostałem w tym roku: „Życie – to scena taneczna. Jest tu rumba, samba i wiele innych tańców, które się nie kończą. Ty jesteś tancerzem, uczyń Muzykę i Taniec swoim Życiem, a swoje Życie przemień w Muzykę i Taniec”.
InfoDANZA: Chce Pan powiedzieć na koniec parę słów tancerzom?
Kocham taniec i kocham wszystkich, którzy kochają ten wspaniały sport!
Tańczcie, bo to kochacie,
Tańczcie, bo chcecie tańczyć,
Tańczcie, bo nie możecie nie tańczyć!
Życzę każdemu powodzenia na zawodach!
Ściskam wszystkich. Riccardo Cocchi
Data: 19.01.07
Źródło: http://www.infodanza.com/
Źródło: http://www.infodanza.com/


